Sad love story




Czasami wyobrażam sobie co bym zrobiła, gdybym mogła cofnąć czas. 
Z chęcią poprawiłabym oceny w szkole, wiedziałabym jakie odpowiedzi na sprawdzianie są dobre. 
Co zrobić, żeby nie zgubić kluczyka, żeby przyjaciółka się na mnie nie obraziła. 
I żebym nie cierpiała po stracie kogoś kogo tak naprawdę kocham aż do teraz. 


Dlaczego ten świat potrafi być zarazem tak ciekawy, a z drugiej strony tak bezduszny?
Dlaczego ktoś kto jest dla mnie bardzo ważny musi stać na mojej drodze do miłości?


Czasami podoba mi się ktoś, ale to tylko "przelotna miłość", zapełnienie pustki po tam tym jedynym.
Każdy  znajduje swoją drugą połówkę. Co jeśli ja spotkałam go właśnie teraz? 
I mogę go stracić. Nie poznać już nikogo tak wspaniałego jak on.



Mój książę z bajki, istnieje i wiem o tym, ale boję się mu o tym powiedzieć. Dlaczego?
Może boję się wyśmiania? A chyba najbardziej, że on  już tego nie czuje . 
Po co być parą? Można przecież być najlepszymi przyjaciółmi. 
Ale to chyba nie to samo...

Każdy przecież musi iść swoją drogą 


Mam nadzieję, że spodobał Wam się tego typu post. 
Teraz wiecie o mnie więcej niż chciałam, żebyście wiedzieli.
Opowiedzcie o sobie, spotkaliście może swojego księcia? Czy może macie podobną historię?
Z chęcią poczytam Wasze "love story".



Komentarze

  1. Fajny post jedyne co mi przeszkadzało to wytłuszczone polskie litery. Ale ogólnie super♡ Zapraszam do mnie www.easyblooog.blogspot.com 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest inna czcionka i nie powinno tak wyglądać :)

      Usuń
  2. Ciekawy post, bardzo lubię takie czytać. Jestem w podobnej sytuacji, tylko że ja się odważyłam i mój książę wie, co do niego czuję, ale niestety krótko po moim wyznaniu znalazł sobie inną. A bycie przyjaciółmi, nawet najlepszymi, to zupełnie coś innego :/
    W wolnej chwili zapraszam do mnie, w niektórych postach jest bardziej opisane moje "love story".
    lost-in-your-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro... Niestety faceci tacy są i nic na to nie poradzimy :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny post :)
    Pozdrawiam :*
    karollayn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post I zdjęcia :D
    Akcjasapci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka jako fotograf :)

      Usuń
  5. Oj moich love story było tyle, że hoho...Ostatnio to nawet Francuz mi się trafił, he he raczej spodobał. Jestem kochliwa, dlatego nie przeżywam zakochać, aż tak mocno, gdyż co chwilę znajduję nowe. To z samotności niestety, ale chociaż budzi to we mnie mnóstwo natchnienia i refleksji. Pamiętaj-nie pierwsza i nie ostatnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taka nadzieję:) Ja też mam tak że spodoba mi się ktoś i od razu robię wielkie mecyje. A później okazuje się ze w ogóle mi się nie podoba :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny post, czytając to wczułam się i tak od razu smutno mi się zrobiło z myślą, że ja mogła bym stracić mojego księcia z bajki.. Poznaliśmy się przez przypadek ( A może los tak chciał) On dla żartów napisał post na spocie a ja dla żartów go polubiłam, potem opowiedział mi, że posta napisał w dniu swoich urodzin i zażyczył sobie wspaniałej dziewczyny no i oto się pojawiłam. Jak sobie to przypominam to uśmiech od razu wraca na moją twarz bez niego nie wyobrażam sobie życia, i tak już od ponad 4 miesięcy. :)
    Każda z nas gdzieś ma swojego księcia, i Ty tez go masz. Miłość przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Wystarczy dobrze patrzeć bo czasami ją można przegapić. Pozdrawiam :*

    ms-black-lady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej bardzo zazdroszczę Ci tej love story 💞 Życzę szczęścia ❤

      Usuń
  7. Niestety a może i "stety" życie jest już tak skonstruowane, że nie da się go przewidzieć i czasem lubi nas zaskakiwać. My natomiast mamy wybór - możemy ryzykować albo snuć przeróżne historie o tym co mogłoby się stać. Myślę jednak, że trzeba iść za głosem własnego serca i czerpać z życia tyle ile się da :) Pozdrawiam!
    http://nawiedzonadroga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Ja staram się w życiu ryzykować, chociaż nie zawsze jest to takie proste jak się wydaje.

      Usuń
  8. Niestety ja nie mam czym się pochwalić, bo podchodzę do miłości "z dystansem" nie chcę cierpieć i zadawać bólu. Także nie mam za sobą żadnej miłosnej historii...
    Pozdrawiam!
    http://jestemtwoimbratem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ten sposób jest dobry? Przynajmniej nie płaczesz wieczorami nad nim 😂❤

      Usuń
  9. Bardzo fajna forma postu :) Pozdrawiamy! https://hautecouturegirls.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post. Ładnie wyszłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje, moja fotografko 📷❤

      Usuń
  11. Super post. Ładnie wyszłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  12. Moje love story jest trochę inne. Zakochałam się w moim przyjacielu,
    ale on zakochał się we mnie wczesnej i uświadomił mi że to czego szukałam
    miałam tak blisko.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. laska masz fajne buty
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Write by Martha
Serdecznie zapraszam do komentowania 💘
Oddaję wszystkie komentarze, zaobserwuj jeśli Ci się podoba ➡

Popularne posty

Obserwatorzy